10 porannych nawyków ludzi sukcesu.

10 porannych nawyków ludzi sukcesu.

Czy zastanawiałeś/zastanawiałaś się kiedyś, co sprawia, że jedni osiągają sukces, a inni nie? Czy istnieją jakieś rutynowe czynności, które wykonywane każdego dnia przybliżą Cię bardziej do obranych celów? A może mógłbyś/mogłabyś podnieść jakoś wydajność swojego mózgu, już od samego rana? W odpowiedzi na te pytania może nam pomóc Jim Kwik, który podaje jakie są jego poranne nawyki. Kilka z nich stosowali również Leonardo da Vinci, Albert Einstein czy Maria Skłodowska-Curie (uznawani dziś za geniuszy).

Jim Kwik jest twórcą Mindvalley – globalnej szkoły, która zapewnia transformacyjną edukację dla wszystkich grup wiekowych. Zajmuje się uwalnianiem potencjału ludzkiego mózgu, w oparciu nie o posiadaną wiedzę, tylko zdolność do ciągłego i szybkiego uczenia się. Zamiast zinstytucjonalizowanego i linearnego modelu uczenia się, promuje nauczanie jako świadomą przygodę trwającą przez całe nasze życie. Takie podejście tworzy całkowicie nowy sposób postrzegania edukacji. Mindvallery ma już ponad 3 miliony studentów w różnym wieku i z całego świata, którzy ciągle się rozwijają korzystając z kursów online najlepszych nauczycieli.

Jim jest ekspertem technik pamięciowych oraz szybkiego uczenia się. Zobacz jakie poranne nawyki stosuje i poleca nam wszystkim, żeby maksymalnie wykorzystać nadchodzący dzień. Osobiście stosuję kilka z nich już od dawna i szczerze polecam je Tobie również wprowadzić. Pozytywną zmianę dostrzeżesz już po kilku dniach ich codziennego stosowania.

Zrób to od razu po przebudzeniu

1. Zapamiętuj swoje sny

Twój mózg jest aktywny również podczas snu. Nie tylko kontroluje procesy fizjologiczne Twojego ciała, ale przetwarza i rejestruje wszystkie zebrane w ciągu dnia informacje. W ten sposób może Tobie pomóc znaleźć sensowne rozwiązanie problemu, z którym zmagałeś/zmagałaś się przed pójściem spać. Rozwiązania te przeważnie podsuwa Ci Twoja podświadomość, właśnie w postaci snów. Zastanów się, czy nie miałeś/miałaś kiedyś takiej sytuacji, w której to po przebudzeniu od razu wiedziałeś/wiedziałaś, co zrobić?

Inną sprawą jest samo zapamiętywanie snów. Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale możesz programować swój mózg. Możesz to wykorzystać do wstawania o określonej godzinie bez budzika, albo właśnie do zapamiętywania słów. Wystarczy, że powtórzysz przed zaśnięciem kilkanaście razy: “Chcę zapamiętać wszytko to, co mi się dzisiaj przyśni”. To potężne narzędzie, którego efekty możesz zaobserwować na ogół już następnego poranka. Jeżeli nadal nie będziesz pamiętał/pamiętała swoich snów to spróbuj kolejnego dnia. Ćwicz, a najdalej po kilku próbach przyjdą oczekiwane efekty.

PS. Kilka razy w życiu doznałem nawet tzw. świadomego snu. Wymaga to jednak znacznie więcej przygotowań (ćwiczeń), jednak uczucie jest niesamowite. Może jeszcze kiedyś wrócimy do tego. 😉

2. Pościel swoje łóżko

Z pozoru prosta sprawa, jednak nie każdy z nas to robi. A to poważny błąd. Niby zwykłe ścielenie łózka, a jak się okazuje ma bardzo duże znaczenie, jeżeli chodzi o dobre rozpoczęcie dnia. Posłanie łóżka ma zasadniczo dwie zalety. Pierwszą z nich jest porządek i higiena miejsca. Samo poczucie, że się zostawia gdzieś porządek, daje nam pewnego rodzaju wewnętrzny spokój i pozwala się bardziej skupić. Tak samo jest z porządkiem na biurku, który pomoże Ci lepiej koncentrować się na wykonywanej przez Ciebie pracy (nie rozprasza Twojej uwagi). Drugim powodem jest rozpoczynanie dnia od małego sukcesu, do którego wracasz na koniec dnia. I nawet jeżeli miałeś/miałaś cięższy dzień w pracy, coś Ci nie wyszło i/lub jesteś po prostu w złym humorze, to przypominasz sobie ten poranny moment i niejako do tego sukcesu wracasz.

Dlatego właśnie w wojsku, tak bardzo kładą na to nacisk.

3. Wypij szklankę wody

Gospodarka wodna w naszym organizmie jest bardzo ważna. Jest również istotna dla prawidłowego funkcjonowania Twojego mózgu, ponieważ 80% jego masy stanowi właśnie woda. Twoje ciało traci ją w każdej godzinie funkcjonowania, niezależnie od tego, co robisz. Jednak w nocy jest to bardziej odczuwalne dla Twojego organizmu, ponieważ podczas snu nie uzupełniasz płynów. Dlatego dobrą praktyką jest wypicie szklanki wody zaraz po przebudzeniu, nawet wtedy, kiedy nie masz na to ochoty.

Twoje ciało traci prawie 3 litry wody każdego dnia. Część uzupełniasz wraz z pokarmem, jednak pozostały deficyt należy uzupełnić płynami. Pamiętaj więc, o piciu dużych ilości wody.

Szklanka wody, Nalewanie wody do szklanki, strumień wody, efektywnyrozwoj.pl

To, co jest dobre dla ciała, na ogół jest też dobre dla mózgu

4. Głębokie oddychanie

Mózg stanowi około 2% masy Twojego ciała, a jego zapotrzebowanie energetyczne to aż 20% produkowanej przez organizm energii. Zapotrzebowanie to może być zaspokojone w głównej mierze przez odpowiedni dostęp do świeżego powietrza oraz tlenu w nim zawartego. Mózg jest bardzo wrażliwy na niedobory tlenu, dlatego zawsze warto mieć przewietrzony pokój. Kilkanaście głębokich wdechów z samego rana odpowiednio dotleni Twój organizm. Dodatkowo pozbędziesz się też uczucia senności.

Zauważ, że ilekroć jesteś ospały/ospała za dnia, to pojawia się niezamierzona reakcja obronna Twojego organizmu w postaci ziewania. Ziewanie to nic innego, jak szybkie dotlenianie organizmu – zwłaszcza mózgu i zapewnienie mu dodatkowej energii. Dzięki temu będziesz mógł/mogła dalej funkcjonować.

Możesz też nauczyć się różnego rodzaju technik oddychania i stosować je, kiedy zaobserwujesz u siebie spadek energii.

5. Wykonaj intensywny trening

O istocie porannych ćwiczeń pisałem już w artykule: 5 prostych sposobów: Jak zwiększyć swoją efektywność w ciągu dnia? Jim Kwik twierdzi, że efektywnym sposobem na pobudzenie Twojego mózg jest także HIIT (high-intensity interval training). HIIT, czyli trening interwałowy o dużej intensywności, pozytywnie wpływa na krążenie i zwiększa Twój metabolizm. Pomaga to osiągnąć wysoką wydajność mózgu od samego rana. Taki trening powinien trwać nie dłużej niż 3-4 minuty. Może być to również sposób na dotlenienie Twojego organizmu. Jeżeli zdecydujesz się skorzystać z tego sposobu, nie zapomnij o krótkiej rozgrzewce i rozciąganiu.

Odżywianie i higiena mózgu

6. Herbatka dla mózgu

Poranek to najlepszy czas, żeby dostarczyć do Twojego mózgu odpowiednich składników odżywczych. Odpowiednie witamin oraz sole mineralne regularnie spożywane pozwolą sprawnie funkcjonować Twojemu mózgowi przez długie lata. Jest dziś na rynku wiele suplementów, które możesz wykorzystać, żeby wspierać swoją pamięć i koncentrację. Oczywiście może to być także woda z minerałami lub ciepła herbata. 😉

7. Pożywienie dla mózgu

Pamiętaj również, żeby w Twojej diecie znalazły się pokarmy, które naturalnie przyczyniają się do lepszego funkcjonowania Twojego mózgu. Dobrym wyborem będą orzechy włoskie, jagody, awokado czy czekolada od czasu do czasu. Jestem przekonany, że znajdziesz na ten temat mnóstwo informacji na forach tematycznych i blogach o zdrowym odżywianiu.

8. Umyj zęby używając drugiej ręki

Ćwiczenia i odpowiedni posiłek masz już za sobą, zatem zostaje higiena osobista. 🙂 Ten nawyk dotyczy jednak bardziej mózgu niż ciała. Pewnie teraz zastanawiasz się, co ma wspólnego mycie zębów swoją mniej aktywną ręką z mózgiem? Otóż korzystanie z innej ręki niż zazwyczaj przy tej czynności sprawia, że tworzą się silniejsze połączenia neuronowe w Twojej drugiej półkuli. Ta drobna zmiana i niedogodność jednocześnie, przy wykonywaniu prostej czynności, zmusza Twój umysł do rozwoju nowej umiejętności. Co jest zatem rozwojem całego mózgu.

Pisanie, czytanie, refleksja i wdzięczność

9. Załóż sobie dziennik

Poranek to dobry czas, żeby zaplanować nadchodzący dzień. Zrób sobie notatki, zapisz cele do zrealizowania w najbliższym czasie, ale też podsumuj to, co udało Ci się już osiągnąć. Przejrzyj sobie zapiski i podziękuj za to co już masz. Jim uważa, że bez wdzięczności za to co masz, nie będziesz mógł/mogła osiągnąć rzeczy, które chcesz osiągnąć. Wymień wszytko to, czego nie można kupić za pieniądze, a sam/sama zobaczysz, jak dużo już posiadasz.

Pamiętasz jak pisałem na samym początku tego artykułu, że niektóre z tych nawyków dotyczą ludzi, których dziś uważamy za geniuszy? To właśnie jeden z ich nawyków. Nie robili oni codziennych notatek, bo byli wielcy, tylko osiągali mistrzostwo w swoich dziedzinach, ponieważ prowadzili dzienniki.

10. Czytaj 20-30 minut dziennie

Zgodnie z raportem biblioteki narodowej 62% Polaków nie przeczytało w 2017 roku żadnej książki. [1] Głównym powodem tego stanu rzeczy jest deklarowany brak czasu. Jednocześnie średni czas, jaki statystyczny Polak spędzał codziennie przed telewizorem, w ciągu ostatnich kilku lat, wyniósł ponad 4 godziny! [4-5] I tak na przykład w 2017 roku było to średnio 4 godziny i 18 minuty. [2] Gdyby poświęcił zaledwie 1/10 tego czasu, czyli jakieś 27 minut dziennie, na czytanie książek, to czytając w średnim tempie 180 słów na minutę, przeczytałby 200-300 stronicową książkę w miesiąc. Czyli jakieś, z małym marginesem na sytuacje nieprzewidziane, 10-12 książek rocznie! To jest właśnie magia regularności i pozytywnych nawyków. Nawet, gdyby to miało być 5 stroniczek dziennie, to po miesiącu robi się z tego prawie 150 stron!

Książka leżąca na łóżku, na książce leżą okulary z czarną oprawą, efektywnyrozwoj.pl

Podsumowanie

Jima doradza, żebyś najpierw wyrobił/wyrobiła w sobie określone nawyki i dzień po dniu wykonywał/wykonywała określone czynności. A gdy to zrobisz, pomogą Ci one stawać się lepszą wersję samego/samej siebie i sukcesywnie realizować zamierzone cele każdego dnia. Zaplanowanie tej jednej godziny każdego Twojego poranka może sprawić, że każdy Twój dzień będzie się kończył sukcesem.

Wyrób w sobie pożądane nawyki dzięki dyscyplinie, a nawyki stworzą Twój charakter.

To są nawyki Jima Kwika, które stosuje od bardzo dawna, i które pomagają mu w osiąganiu coraz to nowszych celów. Niektóre z nich mogą wydawać się błahe czy wręcz niepotrzebne, jednak ich stosowanie przynosi efekty. Oczywiście możesz wprowadzać swoje nawyki, albo wykonywać opisane powyżej o innej porze dnia. Wszystko zależy od Ciebie, jednak pamiętaj, że najważniejsza jest w tym wszystkim regularność.

A co Ty myślisz o porannych nawykach? Warto je wdrażać w życie? Może znasz jeszcze jakieś nawyki, które warto byłoby w sobie wypracować? Napisz proszę w komentarzu. 😉

Aha, no i nie zapomnij się nimi podzielić ze swoimi znajomymi. Jak myślisz, komu podziękują, gdy dzięki temu podniesie się jakość ich życia? 😉

Bibliografia:

1. https://www.bn.org.pl/, dostęp 20.02.2019.

2. http://www.krrit.gov.pl/, dostęp 20.02.2019.

3. https://www.mindvalley.com/, dostęp 20.02.2019.

4. https://www.tvp.info/23453326/polacy-wierni-telewizji-ogladamy-ja-srednio-ponad-4-godziny-dziennie, dostęp 20.02.2019.

5. https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/przecietny-polak-oglada-telewizje-przez-4-godz-i-36-min-dziennie, dostęp 20.02.2019.

Ten post ma 8 komentarzy

  1. Dobry nawyk godny polecenia – nie bierz do ręki telefonu. Zawsze kiedy się do tego nie zastosuję, jeszcze przed śniadaniem schodzi mi ok 20 minut na przeglądanie zdjęć i czytanie dziwnych rzeczy, które na dobrą sprawę mnie nie interesują. Ranek powinien być w całości poświęcony sobie (Wam, jeśli mieszkasz z partnetką/partnerem). Zimny prysznic, woda z cytryną, śniadanie i kawa. A później nich się dzieje co chce.

    1. Aga dzięki za ten komentarz i Twój poranny zwyczaj. Przyznaję, że jest on bardzo cenny. Tym bardziej dziękuję, że się nim z nami podzieliłaś 😉

  2. Grzegorz, dziękuję za kolejny znakomity wpis. Do wdrożenia w zasadzie od jutrzejszego ranka 🙂 Cieszę się, że znalazłem w końcu fajny blog o tematyce rozwoju osobistego, który przekazuje szerokie spektrum wiedzy w skondensowanej, ciekawej i przystępnej formie. Pozdrawiam i trzymam kciuki za efektywny rozwój wszystkich czytelników bloga.

    1. Damian, dziękuje Ci za te słowa. Cieszę się, że kolejny raz mogłem dostarczyć Ci przydatnej wiedzy, i że regularnie tu wracasz 😉 Przyjmuję życzenia w imieniu wszystkich czytelników. Rozwijaj się efektywnie. Pozdrawiam serdecznie 😉

  3. O ile nie postrzegam większości tych nawyków za istotne dla prawidłowego funkcjonowania, o tyle bardzo zgadzam się z czytelnictwem. To dobry nawyk rozwijający słownictwo, styl wypowiedzi i zdolność do prowadzenia dyskusji.
    Za to dodałbym kwestię organizacji planu dnia – chwilę na przemyślenie co właściwie w danym dniu chcemy i musimy zrobić oraz ile realnie zajmie to czasu. Brak planu często prowadzi do niepodejmowania działania w ogóle.

    Widać to na przykładzie wielu osób śledzących media poświęcane szeroko pojętemu “samorozwojowi”, które czytają o tym, chodzą na różne wydarzenia ale jednocześnie nie podejmują żadnej aktywności własnej. Wiedza zdobywana ze szkolenia na szkolenie czyli często w odstępie kilku tygodni jest niezwykle łatwo tracona, brakuje tu procesów utrwalających.

    1. Kuba, pełna zgoda odnośnie czytelnictwa oraz planowania swojego dnia. Wielkie dzięki za ten komentarz. Rozumiem, że Ty też tak robisz i bardzo mnie to cieszy. 😉

      Natomiast jeżeli chodzi o wdrażanie poznanych narzędzi i wiedzy wyniesionej ze szkoleń to poruszyłeś bolesną prawdę. Zawsze podkreślam na swoich szkoleniach i warsztatach to, że wiedza, którą poznają ich uczestnicy powinna być od razu testowana i wdrażana w ich życiu. Oczywiście nie jest też tak, że każde proponowane narzędzie w danej tematyce (np. podniesienia swojej efektywności) będzie odpowiadało każdej osobie. Dlatego zawsze podaję ich kilka i gorąco namawiam do testowania. To które będzie najbardziej odpowiadać danej osobie powinno być wdrożone na stałe. Niestosowana wiedza ucieka. Z moich obserwacji i badań wynika, że tylko kilkanaście procent uczestników od razu po szkoleniu testuje/wdraża poznane narzędzia i na co dzień stosuje poznaną wiedzę. Przy masowych szkoleniach motywacyjnych odsetek ten jest znacznie mniejszy.

      PS. Osobiście jestem zwolennikiem wyboru jednej, maksymalnie dwóch rzeczy (narzędzi, zagadnień, metod) z każdego szkolenia, które są dla Ciebie/Was najciekawsze i od razu wdrożenie ich do swojego życia. Takie rozwiązanie pozwoli Wam ze szkolenia na szkolenie efektywniej rozwijać swoje kompetencje. To samo dotyczy się innych sposobów i metod pozyskiwania wiedzy, chociażby z artykułów na tym blogu. 😉

      1. Tak, dokładnie – jeśli kogoś interesuje samorozwój to powinien szukać nie szkolenia na temat kompetencji miękkich, ale szkolenia o konkretnym zakresie, czyli na przykład zarządzanie zespołem, i też nie zespołem w ogóle, tylko na przykład zespołem programistów. I od razu do takiego szkolenia powinno pójść drugie twarde, dotyczące praktycznych umiejętności odnośnie tego kim chcemy zarządzać. Ciężko bowiem kontrolować zespół programistów zajmujących się front-endem jeśli nawet nie słyszeliśmy o typescripcie, angular nie kojarzy się z niczym konkretnym a bootstrap to pojęcie abstrakcyjne.

        W ogólnym rozrachunku nie przestrzelę, jeśli powiem że 80% tej branży toczy rak w postaci ludzi sprzedających obietnice i motywacje, a nie przydatne umiejętności. Z tego też względu samo pojęcie rozwoju osobistego zaczyna mieć negatywne konotacje.

        W jakie branże/grupy zawodowe docelowo planujesz celować?

        1. Kuba dziękuję za cenny głos w dyskusji. 😉

          Zgadzam się z Tobą, że ze szkolenia zawsze powinna płynąć konkretna i praktyczna wiedza, jednak równie ważne są umiejętności oraz kreowanie postaw. To wszystko razem stanowi dopełnienie słowa “kompetencje”. Kompetencje miękkie, interpersonalne czy społeczne często (w zależności od przyjętych zasad klasyfikacji) przenikają się. Weźmy np. taką komunikację, która ma kolosalne znaczenie niemalże w każdej dziedzinie naszego życia. Można być świetnym programistą, jednak praca na tym stanowisku to nie tylko kodowanie, będą momenty, w których trzeba będzie porozmawiać z przełożonym, kolegami z zespołu czy wesprzeć negocjacje z klientem. I nawet gdyby to miało być zaledwie 5% całego czasu pracy w jakimś zawodzie, to od tej właśnie komunikacji zależeć tak na prawdę będzie wszystko.

          Dlatego, jak pokazują badania (odsyłam do artykułu Pierwsza praca i jak sobie w niej najlepiej radzić?) pracodawcy zwracają dziś uwagę zarówno na kompetencje twarde, jak i miękkie.

          Co do branży, to pewnie jest w niej jak wszędzie, zdarzają się najogólniej pisząc “nieporozumienia” 🙂 Jednak jeśli komuś to pasuje, żeby brać udział i w takich wydarzeniach, to dlaczego nie. Ktoś kiedyś powiedział: “Jak nie wiesz z czego możesz prowadzić szkolenia to rób to z motywacji, …, zawsze możesz powiedzieć, że uczestnik za mało się starał.” 🙂

          A wracając do pytania. Obecnie prowadzę szkolenia/warsztaty dla ludzi młodych – głównie studentów, plus spotkania indywidualne dla dorosłych. Szczególny nacisk kładę na wypracowywanie przez uczestników określonych umiejętności oraz postaw. Domyślnie będzie to szeroko rozumiany biznes, zarówno zwykli pracownicy, jak również kadra zarządzająca.

Dodaj komentarz

Close Menu