Pierwsza praca i jak sobie w niej najlepiej radzić?

Pierwsza praca i jak sobie w niej najlepiej radzić?

Podjęcie pierwszej w życiu pracy to często bardzo stresująca sprawa. Zastanawiasz się jak Ci pójdzie pierwszego dnia, jak się zachować albo czy nie zrobisz jakiegoś głupstwa? Podobnie jest, gdy zaczynasz nową pracę. Zebrałem kilka praktycznych wskazówek, po których zastosowaniu będziesz dobrze sobie radził/radziła nie tylko w pierwszej pracy, jaką podejmiesz w życiu, ale i w każdej kolejnej.

Oto kilka praktycznych wskazówek, jak najlepiej sobie poradzić w nowej pracy, już od samego początku.

1. Pytaj o wszystko, czego nie wiesz

Nie ma nic złego w tym, że czegoś możesz nie wiedzieć, zwłaszcza wtedy, kiedy jesteś nowy/nowa w jakimś miejscu. Osoby, które były tam przed Tobą często chętnie Ci pomogą, gdy tylko je o to poprosisz. W grę może wchodzić naprawdę wszystko. Od znalezienia konkretnej rzeczy, która jest Ci w danej chwili potrzebna, po pomoc w rozwiązaniu jakiegoś problemu. Nie bój się tego robić.

Co więcej, takie podejście pozwoli Ci nie tylko nawiązać pierwsze kontakty z nowymi współpracownikami, ale również wzbudzić ich sympatię do Ciebie. Żeby dokładniej zrozumieć, dlaczego tak się dzieje, wykonaj proszę prostą czynność. Przypomnij sobie sytuację, w której Ty ostatnio komuś coś tłumaczyłeś/tłumaczyłaś. Co to było? Jak się wtedy czułeś/czułaś? Czy cieszyłeś/cieszyłaś się z faktu, że Twoja “lekcja” pomogła komuś rozwiązać jakiś problem? A może poczułeś/poczułaś pewną satysfakcję, gdy podziękowano Ci za to? No właśnie. Poczucie, że jesteśmy lub byliśmy chociaż na chwilę komuś potrzebni, sprawia, że czujemy się ważni. Budzi to pozytywne emocje oraz pewną sympatię do osoby, dzięki, której mogliśmy się tak poczuć. Moim zdaniem jest to jeden z najlepszych sposobów na nawiązanie lub polepszenie z kimś relacji oraz wzbudzenie sympatii tej osoby.

Dodam tylko, że sposób ten możesz również wykorzystać, gdy tak na prawdę wiesz jak coś zrobić, ale nie masz lepszego pomysłu, żeby nawiązać z kimś pierwszy kontakt lub poprawić z nim swoje relacje. Pamiętaj tylko, że gdy ktoś udzieli Ci już pomocy to warto jest mu za to później podziękować. Dzięki temu w przyszłości jeszcze chętniej to zrobi. 😉

2. Dbaj o dobrą atmosferę

Dobra atmosfera jest jednym z najbardziej oczekiwanych standardów w miejscu pracy. Jak donoszą badania (bibliografia), jest ona szczególnie istotna dla pokolenia y i z (osób urodzony w latach 80-tych i 90-tych XX wieku). Ponadto niektórzy ludzie bardziej ją sobie cenią od wysokich zarobków.

Znam ludzi, którzy opowiadają wszystkim dookoła, ile to złych rzeczy im się nie przytrafiło w życiu. Rozumiem, że można mieć słabszy dzień i coś poszło Ci nie tak, jednak czy trzeba informować o tym wszystkich wokół? Chyba nie. Na dłuższą metę nie da się tego słuchać i na ogół wszyscy stronią od takich ciągłych narzekaczy. Więc nawet jeżeli przydarzy Ci się coś niefajnego to dobrze się zastanów, czy chcesz o tym mówić na forum i czy to kogoś w ogóle zainteresuje.

Znacznie lepszym podejściem jest opowiadanie o sytuacjach, które Ci się przydarzyły lub komuś z Twoich znajomych, i które mogą wprawić wszystkich w dobry nastrój, nawet w pochmurny dzień. Przykładem może być urodzenie się dziecka w rodzinie, opowiedzenie śmiesznej anegdoty czy też dowcipu w dobrym tonie. Chyba każdy lubi się śmiać, więc jeśli znasz jakieś dobre żarty lub potrafisz opowiadać śmieszne historyjki, które Ci się przydarzyły, to tym lepiej dla Ciebie. Tym ostatnim sposobem pokażesz również, że masz dużo dystansu do siebie (potrafisz się śmiać również z siebie).

Dbanie o dobrą atmosferę to również unikanie plotkowania, publicznych osądów, publicznego krytykowania kogoś lub czegoś czy też unikanie jakichkolwiek kłótni. Więcej o krytykowaniu oraz unikaniu kłótni napisałem w jednym z moich artykułów. Serdecznie zachęcam Cię do jego przeczytania.

3. Poznaj wszystkich

Jeżeli jesteś nowy/nowa i chcesz być częścią zespołu, w którym pracujesz to dobrze, żebyś poznał/poznała wszystkich współpracowników. Jedną metodę już znasz. 🙂 Kolejną mogą być wspólne wyjścia i wyjazdy integracyjne. To zawsze świetna okazja do poznania się bliżej i znalezienia wspólnych tematów.

Doskonałym sposobem jest również bezpośrednie zadawanie pytań na tematy ogólne. Zawsze możesz zapytać jaką uczelnie/szkołę ktoś ukończył, jaka jest jego ulubiona potrawa, co lubi robić w wolnych chwilach albo czy co ostatnio zrobił po raz pierwszy. To tylko przykłady pytań, które możesz zadać i na pewno znajdziesz ich o wiele więcej. Pamiętać musisz tylko o tym, żeby nie przerywać swojemu rozmówcy i bardziej wcielić się w rolę słuchacza niż osoby opowiadającej. Aha podczas pierwszych rozmów dobrze jest unikać tematów wrażliwych, czyli takich, które mogą być powodem polaryzacji stanowisk Twojego i rozmówcy. Unikaj więc tematów związanych z polityką, religią, orientacją seksualną czy też pieniędzy, głównie w kontekście zarobków.

4. Bądź miły/miła, ale nie bądź lizusem

Kilka zdań wyżej pisałem o dobrej atmosferze. Bycie miłym/miłą oraz uczynnym/uczynną jest zwykle zbieżne z ideą utrzymywania dobrej atmosfery w grupie. Tutaj jednak warto zwrócić uwagę, czy takie sytuacje nie zdarzają się nazbyt często i czy ktoś nie wykorzystuje Twojej dobroci. Łatwo jest przekroczyć granicę, z której potem ciężko będziesz miał/miała się wycofać. Pamiętaj, żeby być asertywnym/asertywną, i że nie zawsze musisz komuś pomagać np. gdy nie masz na to czasu.

Bycie pomocnym/pomocną i uprzejmym/uprzejmą jest wręcz pożądane zarówno przez współpracowników, jak i pracodawcę. Natomiast bycie lizusem wręcz przeciwnie. Możesz być pewien/pewna, że bycie przesadnie miłym i uczynnym dla przełożonego od razu zostanie zauważone przez Twoich kolegów i koleżanki z pracy. I chociaż może to pozytywnie wpłynąć na Twoje relacje z szefem to prawie na pewno pogorszy Twoje relacje ze współpracownikami. Można w ten sposób nie tylko stracić własną godność, ale i szacunek kolegów z pracy. Jedną z przyczyn zepsucia nie tylko atmosfery, ale i relacji w grupie jest właśnie lizusostwo jednego z pracowników. W skrajnych przypadkach może to doprowadzić do niezdrowej rywalizacji w zespole, co jeszcze bardziej zepsuje atmosferę i ograniczy zaufanie. Rozsądne kierownictwo ukraca ten proceder już w zarodku, biorąc na rozmowę takiego pracownika. Zdarzają się jednak tacy, którzy z tym nic nie robią, i którym pasuje taki sztuczny poklask i zgadzanie się absolutnie we wszystkim.

Byłem świadkiem takiego lizusostwa jakiś czas temu, kiedy to jeszcze pracowałem na etacie. Niestety sytuacja dotyczyła mojego dobrego kolegi ze studiów. W którymś momencie odpaliła się w nim zupełnie niezrozumiała dla mnie i niezdrowa rywalizacja, której przejawem było obrzydliwe lizusostwo. Zepsuło to nie tylko relacje w naszym zespole, ale także doprowadziło do ograniczonego zaufania wśród jego członków. Lizus wynosił wszystkie nasze rozmowy do kierownictwa, a nawet, jak się później okazało, celowo podważał nasze kompetencje. Nikomu z Was nie życzę podobnej sytuacji.

5. Sporządzaj raporty dzienne

Raporty dzienne to nic innego jak zapisywanie sobie wszystkich rzeczy i spraw, które udało Ci się zrobić danego dnia. Nie chodzi tu o zapisywanie szczegółowych opisów wszystkich prostych czynności, lecz bardziej o prowadzenie pewnego rejestru. Rejestr ten ma bardzo duże znaczenie i jest niedoceniany przez zdecydowaną większość zarówno pracodawców, jak i pracowników. Nawet jeżeli Twój pracodawca nie wymaga prowadzenia takiego rejestru to zrób to dla siebie i swojego bezpieczeństwa.

Zapewne zastanawiasz się teraz, jakie może być zastosowanie takiego raportowania? Oto kilka sytuacji, w których może Ci się przydać sporządzanie raportów dziennych:

  • dokumentowanie bieżącej pracy,
  • zarzuty przełożonego o niską wydajność,
  • szybkie znalezienie daty wykonania ważnego zadania,
  • chęć udowodnienia swoich racji np. w sądzie (sytuacje są różne, dlatego dobrze jest dokumentować, co i kiedy się robiło).

Taki raport zajmie Ci nie więcej niż 5 minut dziennie. Oczywiście najlepiej jest go sporządzić na koniec danego dnia, gdy nie masz już nic do zrobienia. Zrobienie takiego raportu “na świeżo” sprawi, że nie zapomnisz wpisać, żadnego ważnego zadania. Jeżeli na prawdę nie masz czasu na przygotowywanie takich raportów, to tym bardziej powinieneś/powinnaś je robić. Jeżeli nie uda Ci się tego zrobić codziennie to chociaż zrób to raz na tydzień.

Osobiście polecam Ci prowadzić taki rejestr raportów dziennych (RRD) w Excelu. Podzielę się z Tobą swoim gotowym szablonem, w którym będziesz mógł/mogła to zrobić od ręki. Szablon zawiera kilka kolumn i jest dość intuicyjny. Poniżej przedstawiłem Ci przykład, jak może wyglądać wypełnianie takiego raportu dziennego. Jak widzisz nie musi to być mocno szczegółowy opis, tylko bardziej hasła czynności, które zrobiłeś/zrobiłaś.

pierwsza praca i jak sobie w niej najlepiej radzić od samego początku, nowa praca, efektywnyrozwoj.pl

6. Nie pracuj za pieniądze

Pewnie trochę Cię zdziwił ten punkt, bo niby za co masz pracować? Chodziło mi tutaj bardziej o sytuację, w której pieniądze nie są dla Ciebie celem samym w sobie. Powinno być to dla Ciebie szczególnie istotne, w jednej z Twoich pierwszych prac w życiu, ale nie tylko wtedy. Równie istotnymi elementami pracy są doświadczenie, możliwość poznania nowych ludzi czy zdobycia kontaktów biznesowych. Jestem również zdania, że w danym miejscu pracy powinno się pracować tyle czasu, ile jest się tam w stanie rozwijać. Takie podejście procentuje dopiero po latach, ale jest szalenie istotne w Twojej karierze zawodowej.

Jeżeli będziesz myślał/myślała podobnie, to możesz być pewien/pewna, że większe pieniądze same do Ciebie przyjdą. Czy to w postaci lepszej oferty, awansu, nowego klienta/zlecenia, a może jeszcze innej propozycji od jednego z Twoich kontaktów biznesowych.

Świetnie tutaj pasuje przysłowie: Cierpliwością i pracą ludzie się bogacą.

7. Nigdy tego nie mów, jeżeli nie chcesz mieć kłopotów

Kiedyś rzuciłem w obecności swojego przełożonego, że dosłownie: “Nie mam nic do roboty”. I chociaż był to bardziej skrót myślowy niż fakt, to najwidoczniej zabrzmiało poważnie. Po wypowiedzeniu tego zdania nie było już żadnych tłumaczeń, tylko od razu trafiłem na przysłowiowy “dywanik”. Ileż ja się wtedy nasłuchałem morałów i pomysłów, co jeszcze dostanę do listy swoich obowiązków. O żołnierskich słowach przekazu nawet nie wspomnę. 🙂

A teraz z drugiej strony. Czy rzeczywiście można kiedykolwiek powiedzieć, że “Nie ma się nic do roboty”? To wszystko pewnie zależy od stanowiska i konkretnej firmy, jednak myślę, że nie do końca. Przecież na zdrowy rozsądek zawsze jest coś do zrobienia lub może być. Przejrzenie starej korespondencji, umów, ofert, odnowienie listy kontaktów, przygotowanie się do nowego projektu i wiele wiele innych. A jeżeli na prawdę zdarzy Ci się wolniejsza chwila w pracy, to serio, nie komunikuj od razu szefowi, że nie masz nic do roboty. 🙂

Podsumowanie

Jak już pewnie zauważyłeś/zauważyłaś, większość wskazówek, o których pisałem dotyczy kompetencji interpersonalnych. Zdecydowana większość z nich wiąże się z postawami, które możesz, a właściwie powinieneś/powinnaś przyjmować, żeby budować lepsze relacje ze swoim otoczeniem. To właśnie one pozwolą Ci dobrze radzić sobie w nowym środowisku pracy i zaskarbić sympatię otoczenia.

Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że zauważyłem tendencje pracodawców do zwracania szczególnej uwagi właśnie na postawy pracowników. Wynika to nie tylko z moich własnych obserwacji czy prowadzonych w tym zakresie badań, ale również z badań innych jednostek. Okazuje się, że prowadzono badania preferencji pracodawców w zakresie kompetencji szczególnie istotnych przy zatrudnieniu. [8-10] Głównym wnioskiem tych badań jest fakt, że o ostatecznym zatrudnieniu decydują przede wszystkim kompetencje „miękkie”. Zalicza się do nich kompetencje kognitywne, interpersonalne oraz samoorganizacyjne. Największe znaczenie mają kompetencje komunikacyjne i związane z umiejętnością pracy w zespołach, szczególnie interdyscyplinarnych.

A czy Ty masz jakieś wskazówki dla osób, które podejmują swoją pierwszą pracę w życiu? Koniecznie napisz o tym w komentarzu.

Bibliografia:

1. M. Armstrong, Zarządzanie zasobami ludzkimi, Oficyna Ekonomiczna, Kraków 2002.

2. D. Dickson, O. Hargie, Skilled interpersonal communication: research, theory and practice, Routledge, London 2004.

3. D. Goleman, Inteligencja Emocjonalna, Media Rodzina, Poznań 1997.

4. G. Kobuszewski, Płockie Laboratorium Kompetencji, czyli kompetencje interpersonalne studentów kierunków technicznych płockich uczelni wyższych, a potrzeby współczesnego rynku pracy, b. m. w. 2015.

5. B. H. Spitzberg, W. R. Cupach, Interpersonal skills, [w:] H. L. Knapp, J. A. Daly (red.) Handbook of interpersonal communication.

6. S. Whiddett, S. Hollyforde, Modele kompetencyjne w zarządzaniu zasobami ludzkimi, Oficyna Ekonomiczna, Kraków 2003.

7. C. Woodruffe, Ośrodki oceny i rozwoju. Narzędzia analizy i doskonalenia kompetencji pracowników, Oficyna Ekonomiczna, Kraków 2003.

8. Agrotec Polska Sp z o. o. na zlecenie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, Analiza kwalifikacji i kompetencji kluczowych dla zwiększenia szans absolwentów na rynku pracy, Warszawa 2014.

9. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości oraz Uniwersytet Jagielloński, Rynek pracy widziany oczami pracodawców, [w:] Bilans Kapitału Ludzkiego, Warszawa 2015.

10. Szkoła Główna Handlowa, Amerykańska Izba Handlu w Polsce oraz Ernst & Young, Kompetencje i kwalifikacje poszukiwane przez pracodawców wśród absolwentów szkół wyższych wchodzących na rynek pracy, Warszawa 2012.

Ten post ma 4 komentarzy

  1. Myślę, że warto też zwracać uwagę na zachowania innych pracowników z tego samego działu/zespołu. Czasami działania, które wydają się oczywiste w rzeczywistości takie nie są, za pewnymi tradycjami, zasadami czy procedurami mogą kryć się głębsze przesłania. Nie warto też “wyłamywać się” względem innych pracowników, bo zarówno zbyt słaba jak i zbyt dobra produktywność może sprowadzić na nas kłopoty. Lepiej – szczególnie na początku – pozostać w cieniu, nie wychylać się i uczyć na błędach innych, a nie na własnych.

    1. Kuba, bardzo dziękuję Ci za ten komentarz i cenne rady. Rzeczywiście z perspektywy osoby nowej bardzo dobrą wskazówką będzie obserwacja wszystkiego, coś się dzieje dookoła. Często jest tak, że pewne relacje w grupie są ukryte i nikt nie będzie opowiadał “świeżakowi” o swoich trudnych relacjach z innymi osobami. Wskazówka odnośnie niewychylania się również bardzo trafna. Jeszcze raz bardzo dziękuję. 😉

  2. Dziękuję Grzegorz za cenne rady zawarte w tym artykule. Zwłaszcza spodobał mi się ten pomysł z prowadzeniem rejestru raportów dziennych. Jest to naprawdę bardzo proste rozwiązanie, a może być niezwykle użyteczne. Myślę, że zastosowanie się do zawartych w artykule rad pozwoli łatwiej zaadoptować się w środowisku nowej pracy, co jest tak ważne na dzisiejszym dynamicznym rynku pracy, kiedy często się zmienia miejsce zatrudnienia.

    1. Bardzo dziękuję i bardzo proszę Damian, przyjemność po mojej stronie. 😉

      A co rynku pracy to jak najbardziej. Rynek pracy w dzisiejszych czasach, także w Polsce nabiera rozpędu. Pamiętam, jak jeszcze kilkanaście lat temu dziwiło nas, że w np. USA człowiek przeprowadza się (głównie za pracą) średnio kilka (bliżej 8-10) razy w swoim życiu. Albo, że co najmniej klika razy w życiu zmienimy branżę, w której pracujemy. Dziś rzadko kogo już to dziwi, nawet w Polsce. Otoczenie szybko się zmienia, ale ponadczasowe zasady współżycia/współpracy z innymi ludźmi już niekoniecnie. Warto zatem wziąć sobie do serca te kilka wskazówek. 😉

      Rejestr raportów dziennych. 🙂 Ach tak, doświadczenie uczy, a te przykre chyba najbardziej. 🙂 Cieszę się, że mogę się tym z Tobą, w ogóle z Wami (czytelnikami tego bloga) dzielić. Jestem przekonany, że dzięki wiedzy tutaj zawartej Wasze życie stanie się lepsze. 😉

Dodaj komentarz

Close Menu